Daily Grind

Daily Grind

ŁAŃCUCH ZA 40 KOŁA

Lata 80

To wbrew twierdzeniom zakutych łbów – najchujowszy rap jaki kiedykolwiek usłyszycie. Tekstowo, rap był żaden, muzycznie – ciut lepiej, ale wciąż kupa. W tym całym hip hopowym zamieszaniu wizerunek był potwornie ważny. Były to lata przepychu, bogactwa i szpanerstwa, wszystko wyglądało nieco bazarowo, ale taka właśnie była moda. Każdy raper chciał wyglądać dobrze, każdy chciał mieć siano, drogie fury i błyskotki bo taki wizerunek zwracał uwagę, wyróżniał z tłumu i przyciągał wytwórnie.

ERIC B & RAKIM

RUN DMC

LL COOL J

BIG DADDY KANE

SLICK RICK

Lata 90

W ciągu kolejnej dekady nie zmieniło się za dużo. Rozmiar ciuchów i łańcuchów lekko zmalał, natomiast w dalszym ciągu raperzy kochali obnosić się ze swoim bogactwem.

W latch 90 najbardziej popularnym kajdanem było chyba logo Death Row przedstawiające skazańca smażącego się na fotelu elektrycznym.

SNOOP DOGGY DOGG, SUGE KNIGHT, 2PAC, DR.DRE

2PAC

W 2005 roku Petey Pablo, raper z Północnej Karoliny zasilił szeregi „nowego Death Row”. Suge próbował wskrzesić wytwórnię po zabójstwie 2Paca i odejściu większości raperów ze złotych czasów, jednak bez skutku. Dużo hałasu o nic, Petey nawet nie wydał w wytwórni albumu, ale kajdan został.

PETEY PABLO

Drugim mocno charakterystycznym logiem był konkurencyjny, nowojorski Bad Boy. Puffy jednak nigdy nie bujał się z takowym kajdanem.

Ciekawostka: Autorem logotypu wytwórni Bad Boy Records był ojciec Asapa Ferga!

Inne wytwórnie, których kultowe logotypy były umieszczane na chainach to m.in. Cash Money Records czy Roc-A-Fella Records.

TURK, JUVENILE, LIL WAYNE

BRIAN „BABY” WILLIAMS

DRAKE

JAY-Z

KANYE WEST

MEMPHIS BLEEK

NORE

CAM’RON

Lata 2000

W 1999 roku światło dzienne ujrzał singiel B.G. pt. „Bling Bling”, zgodnie z wizerunkiem Cash Money, numer i klip to czysta przewózka młodych, czarnoskórych kolesi, limuzyny, szampan, helikoptery, oraz oczywiście błyskotki i ten dziwny cykający bit. Do dziś pamiętam, jak reagował na to polski raper i polski odbiorca. Mało kto był w stanie to łyknąć, większości nie mieściło się to w głowach.

4 lata później, w 2003 roku określenie „Bling” oficjalnie trafiło do oksfordzkiego słownika i definiowało:

„Drogą, błyszczącą biżuterię oraz modne ubrania noszone w celu zwrócenia na siebie uwagi”

W Polsce w tym czasie tylko kilku gości próbowało forsować w rapie temat forsy i przewózki. Tede, Borixon, Onar – oni tu kumali, ale ich słuchacze już nie za bardzo.

Po roku 2000 rap gra zwariowała na punkcie blingów. Siano w rapie zgadzało się jak nigdy wcześniej, zgadzały się też błyskotki. Czołowymi graczami w branży jubilerskiej byli przede wszystkim Johnny Dang oraz Ben Baller, którzy po dziś dzień działają w biznesie i chyba nigdy nie przymierali głodem.

BEN BALLER

BEN BALLER I TAKASHI MURAKAMI

JOHNNY DANG

Poniżej przedstawiamy nasz subiektywny ranking raperów, którzy są bezapelacyjnymi królami kajdanów!

P.S. Slick Rick znajduje się poza rankingiem i jest ponad wszystkimi! Ten gość jest prawdziwy dla blingowej gry since day one! ELO

25. LIL JON

NAJLEPSZY CHAIN: CRUNK AIN’T DEAD

24. SLIM THUG

NAJLEPSZY CHAIN: BOSS HOGG OUTLAWZ

23. PUSHA T

NAJLEPSZY CHAIN: LOGO CLIPSE

22. NORE

NAJLEPSZY CHAIN: NEWPORT CIGARETTES

21. NAS

NAJLEPSZY CHAIN: LOGO QB

20. 50 CENT

NAJLEPSZY CHAIN: G-UNIT SPINNER

19. FAT JOE

NAJLEPSZY CHAIN: TS LOGO

18. E-40

NAJLEPSZY CHAIN: SICK WID IT RECORDS LOGO

17. TYGA

NAJLEPSZY CHAIN: GARFIELD

16. FRENCH MONTANA

NAJLEPSZY CHAIN: TONY MONTANA JERSEY

15. THE GAME

NAJLEPSZY CHAIN: THE BLACK WALL STREET

14. LLOYD BANKS

NAJLEPSZY CHAIN: STATUE OF LIBERTY

13. PHARELL WILLIAMS

NAJLEPSZY CHAIN: NERD

12. DRAKE

NAJLEPSZY CHAIN: STONE ISLAND

11. ASAP FERG

NAJLEPSZY CHAIN: YAMBORGHINI

10. ASAP ROCKY

NAJLEPSZY CHAIN: LETTERS

9. T-PAIN

NAJLEPSZY CHAIN: BOTTLES

8. PLIES

NAJLEPSZY CHAIN: GOON SKI MASK

7. NIGO

NAJLEPSZY CHAIN: ZA CIĘŻKO, ZA GRUBO

6. RIFF RAFF

NAJLEPSZY CHAIN: CHESHIRE CAT, MTV RIFF RAFF, SYRP, PINOCCHIO

5. CAM’RON

NAJLEPSZY CHAIN: HARLEM WORLD SCARFACE GLOBE

4. BUSTA RHYMES

NAJLEPSZY CHAIN: NY APPLE, NEW YORK HATS, FLIPMODE SQUAD

3. LIL BOOSIE

NAJLEPSZY CHAIN: SUPERBAD STAR, HOLY BIBLE, TRILL

2. WAKA FLOCKA FLAME

NAJLEPSZY CHAIN: PINK PANTHER, FOGHORN LEGHORN, FOZZY THE BEAR

1. GUCCI MANE

NAJLEPSZY CHAIN: ATLANTA FALCONS HELMET, ATLANTA HAWKS JERSEY, ODDIE, IGLO, ICE CREAM CON, BRRR, ICE DADDY

 

 

 

PIERWSZA ROCZNICA ŚMIERCI POP SMOKE’A

W tym artykule pozwolę sobie na odrobinę prywaty. Nigdy nie nie spodziewałem się, że śmierć obcej osoby zrobi na mnie jakiekolwiek wrażenie. Oczywiście odejście człowieka w tak młodym wieku to ogromna tragedia, szczególnie dla rodziny, jednak dla mnie Pop Smoke był postacią totalnie wirtualna. Nie czułem jako takiego smutku jaki odczuwa się po utracie bliskiej osoby, poczułem natomiast potworną, muzyczną pustkę. Jestem starym, południowym świrusem i nowojorski, uliczny rap znudził mi się już dawno temu (oczywiście oprócz Dipsetów!) W tak zwanym między czasie, na chwilę siadł mi 50 Cent i jego ruchy z G-Unit, później długo, długo nic, aż do przyjścia mesjasza Rocky’ego z Asap Mobem, a później znów czarna dziura. Południe i mid-west dominują rap grę i nagle, jak diabeł z pudełka wyskakuje on, typ z niskim głosem. Pierwszy numer w jakim go usłyszałem to „Gatti” z Travisowskiego projektu Jackboys. Pierwszy wers i moje rapowe serce zostało skradzione, mózg został rozjebany, a szczękę zbierałem z podłogi, gość brzmiał jak hybryda Biggiego, Shyne’a i 50 Centa, a dla mnie to połączenie wybitne. Od razu zacząłem diggować jego muzykę i zwariowałem! Skąd wziął się ten człowiek, jak wygląda, czy ma jakieś klipy, ile już nawija, ile ma lat, jaka jest jego historia – chciałem wiedzieć o nim absolutnie wszystko! Zajawka była naprawdę intensywna i skończyła się tak nagle, zaledwie dwa miesiące odkąd odkryłem swojego nowego, ulubionego, nowojorskiego rapera.

KURWA TRAGEDIA…

19 luty, 2020. O covidowej aferze nie słychać jeszcze za dużo, siedzę na telefonie i przeglądam instagram, nagle czytam na jakimś worldstarze: „POP SMOKE SHOT AND KILLED IN LA” – myślę sobie, że to jakieś gówno i lecę dalej, po kolei trafiając na posty o podobnej treści. Dochodzi do mnie, że odjebało się coś bardzo złego. W ciągu pierwszych kilku dni gadałem z wieloma osobami, każdy dotknięty tak jak gdyby umarł sam papież. Z każdym szła rozkmina – za co został odjebany, co, gdzie, jak, po co, dlaczego? W mediach pojawiło się kilka teorii; wystawił go najlepszy ziomek, inna mówiła, że to gość od skradzionego Bentleya zlecił jego zabójstwo, pojawiła się też wewnętrzna informacja mówiąca o tym, że to sprawka brooklyńskich członków Gangster Disciples, którzy z kolei kumają się z gangiem Choo – bezpośrednią konkurencją dla gangu do którego należał Pop Smoke, czyli Woo. Ostatecznie trop padł na pozornie idiotyczną akcję z przesyłką od firmy Amiri, z widocznym i opublikowanym na insta story adresem posiadłości.

Spekulowano jeszcze przez kilka miesięcy jednak, wszystko wskazuje na to, iż tajemnica śmierci Pop Smoke’a nie ma drugiego dna. Był to po prostu nieudany napad rabunkowy.

Pop wynajmował dom w Hollywood Hills od Edwina Arroyave’a, biznesmana, który zarządzał kilkoma, podobnymi nieruchomości w Los Angeles. Chatka z basenem dla gwiazdy rapu to standard. Zimą raperzy uciekają na Florydę lub właśnie do LA, gdzie mogą odpocząć, poimprezować i zrobić pożytek z zarobionych dolarów.

18 lutego, Pop Smoke dość mocno flexował się w social mediach. Nowe ciuszki, nowy Range, dzwonimy z pieniędzy – klasyka. Wszystko to przed wynajętą chatą…z adresem w tle.

W normalnym świecie, przypadkowe wrzucenie swojego adresu zamieszkania nie jest wyrokiem śmierci, jednak w Los Angeles zasady gry są z goła inne. Gangsterzy z LA częściowo zamienili obstawianie cornerów na śledzenie social mediów bogatych ludzi i monitorowanie ich aktywności.

W wywiadzie dla Vlad TV, legenda sceny Baton Rouge – raper Lil Boosie mówi, że tak zwane „home invasions” w Los Angeles są na porządku dziennym. Trzeba mieć przy sobie kopyto i oglądać się za siebie bo w mieście aniołów trwa wieczne polowanie na celebrytów, sportowców czy muzyków. Wokalistce Alanis Morissette skradziono z domu biżuterię wartą 2 miliony dolarów, okradziono również dom byłego koszykarza Lakers – Nicka Younga, czy gracza Los Angeles Rams – Deona Longa, który wyjechał na wyjazdowy mecz do Minnesoty. Jak widać, gangi z LA zaczęły kombinować a wszechobecny instagram okazał się być najprostszym i najskuteczniejszym narzędziem do inwigilowania potencjalnych ofiar.

Złodzieje, którzy chcieli okraść Pop Smoke’a połączyli kropki. Foty z adresem na budynku, foty z adresem na paczce od Amiri, informacja o nocnej imprezie – brzmi jak plan. o 4:30 rano, 5 zamaskowanych mężczyzn podjechało pod dom, licząc na to, że wszyscy imprezowicze już śpią. Sprawcy weszli na teren posesji od strony basenu, przez przesuwne drzwi prowadzące do salonu, gdzie na kanapie chillował lub kimał Pop Smoke. Doszło do szarpaniny, Pop chwycił pistolet, który miał przy sobie i strzelił w kierunku napastników, jeden z nich odpowiedział ogniem, trafiając rapera w klatkę piersiową. Policja z Los Angeles otrzymała wezwanie o strzelaninie od osoby dzwoniącej z drugiego końca USA, 6 minut później wszystkie służby były już na miejscu. Pop Smoke został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł kilka godzin później od wielokrotnych ran postrzałowych.

Kim byli zabójcy? Już dziś wiadomo, że napastnikami byli młodzi członkowie Hoover Criminals Gang – najbardziej brutalnego i znienawidzonego gangu z LA, który ma kosę zarówno z Bloodsami jak i z Cripsami. HCG to odłam Cripsów, a ich początki sięgają lat 70. 20 lat później stali się samodzielnym, niezależnym gangiem walczącym ze wszystkimi dookoła. Swoje terytorium zaznaczali wrzutami „EBK” – Everybody Killer, „CK” – Crip Killer, czy „BK” – Blood Killer. Ich głównymi barwami jest kolor pomarańczowy, a znakiem rozpoznawczym literka „H” z logotypu baseballowej drużyny Houston Astros. Oprócz Los Angeles, Hoover Criminals mają duże wpływy na południu Stanów, głównie w Houston i Dallas. Popularnymi członkami gangu HCG byli m.in. Schoolboy Q, oraz raperzy z Texasu; Z-Ro, Lil’Keke, Slim Thug, Maxo Kream czy NFL Cartel Bo.

CIEKAWOSTKA: Gdy 6ix9ine był jeszcze „szanowanym” raperem, opłacał się ludziom z Hoover Criminals w zamian z ochronę podczas pobytu w LA.

Innym charakterystycznym motywem dla członków gangu z Hoover Street są przekreślone zera, które są oczywiście symbolem pogardy dla wszystkich Cripsów z Rolling 90s, 60s, 40s czy 30s.

W lipcu 2020, policja z Los Angeles wydała oświadczenie, iż ujęła sprawców zabójstwa Pop Smoke’a – trzech dorosłych mężczyzn i dwóch nieletnich. Jednemu z aresztowanych, podczas zatrzymania nie odebrano telefonu i ten wrzucał na swój instagram relację z pobytu w areszcie. Społeczność internetu jakimś cudem trafiła na jego profil, który prezentował się następująco:

Po głębszej analizie aresztowanych osób, okazało się, że oprócz stuprocentowej przynależności do gangu HGC, mieli za uszami morderstwo nastolatka oraz sprawę o okradanie domów (home invasion). W 2019 roku grupa małolatów została aresztowana po długim pościgu na autostradzie. Pojazd którym się poruszali został zepchnięty przez radiowóz i rozbił się o barierki. Gdy służby przeszukiwały ich auto, w bagażniku znaleziono całą masę kradzionych fantów jak również dokopano się do listy bogatych ludzi, których chaty były do wyczyszczenia. Na celowniku znalazł się m.in. koszykarz Lakersów – LeBron James, aktor Matt Damon, czy Rihanna. Wszyscy zostali zwolnieni z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości kilkuset tysięcy dolarów. Temat dzieciaków z gangu wrócił w momencie gdy policjanci z LA przez kilka miesięcy zbierali zapisy z kamer video, których w Californi nie brakuje. Drobiazgowo odtworzyli całą drogę powrotną zabójców z domu Pop Smoke’a i trafili prosto na ulicę Hoover Street. Tam dokonano aresztowania pięciu osób, z czego dwóm postawiono bezpośredni zarzut zabójstwa rapera z Brooklynu.

Pop Smoke w dniu śmierci miał 20 lat. Napastnicy mieli kolejno; 21, 19, 18, 17 oraz 15 lat.

 

Rest In Peace Woo

 

RAPERZY Z NAJWIĘKSZĄ ILOŚCIĄ DZIECI

Zbliżający się okres świąteczny to przede wszystkim czas rodzinnych spotkań. Gdy byliśmy mali, każdy z nas czekał na tę chwilę kiedy rodzice otwierali okno w pokoju z choinką i zamykali drzwi, mówiąc że „wpuszczają gwiazdkę” i jeśli byliśmy wystarczająco grzeczni to moooże przyniesie jakieś prezenty. To oczywiście wierutna bzdura, ale ten moment był absolutnie magiczny. Wszyscy wiemy, że największą radochę ze świąt mają właśnie dzieciaki. Kiedy jesteś szczylem, życie wydaje się cudownie proste, jednak kiedy jesteś dzieckiem amerykańskiego rapera – sprawy zaczynają się komplikować.

Nie od dziś wiadomo, że raperzy należą do grupy zawodowej, w której ruchanie jest wliczone w cenę. Jesteś popularnym raperem – poruchasz bankowo! Dobrze jest jednak wcześniej pomyśleć, czy przypadkowo poznana groupie na koncertowym afterku będzie dobrym materiałem na matkę Twoich dzieci. Wielu raperów idzie na żywioł i kilka miesięcy później dowiaduje się, że właśnie po raz kolejny powiększyli rodzinę. Panowie raczej nie są romantykami i nie hajtają się z kobietami rodzącymi im niezaplanowane dzieci. Kobiety zazwyczaj zostają samotnymi matkami z hajsem od tatusia. Taka instytucja nosi w Stanach swoją specjalną nazwę, „Baby Mama”, w wolnym tłumaczeniu, „Matka mojego dziecka”.

Shawty Lo – nieżyjący już raper z Atlanty, miał nawet reality show o swoich baby mamach. Było ich 11, więc było o czym gadać. Program został ostatecznie zdjęty z anteny.

Poznajcie listę wspaniałomyślnych raperów, którzy postarali się aby w każde święta uszczęśliwić jak największą ilość dzieciaków!

1. DMX (49) – 15 DZIECI / 9 KOBIET
2. SHAWTY LO (RIP) 11 DZIECI / 10 KOBIET
3. PETER GUNZ (52) – 10 DZIECI / 4 KOBIETY
4. CHIEF KEEF (25) – 9 DZIECI / DOKŁADNA ILOŚĆ PARTNEREK NIEZNANA
5. MASTER P (50)- 9 DZIECI / 2 KOBIETY
6. EAZY-E (RIP) – 9 DZIECI / 8 KOBIET
7. LIL BOOSIE (37) – 8 DZIECI / PRZYNAJMNIEJ 5 KOBIET
8. YOUNG JOC (37) – 8 DZIECI / 4 KOBIETY
9. MONEYBAGG YO (27) – 7 DZIECI / 4 KOBIETY
10. FETTY WAP (27) – 7 DZIECI / 6 KOBIET

BONUS:

Rapowym ojcem wszech czasów zostaje Ice Cube, który ma pięcioro dzieci ze swoją jedną, jedyną żoną, którą poślubił jeszcze w 1992 roku!

DOKŁADNIE 6 LAT TEMU BOBBY SHMURDA I GS9 ZOSTALI ARESZTOWANI W NOWYM JORKU

G-Stone 90’s to gang będący odłamem Cripsów, okupujący głównie nowojorski Brooklyn. Ich największym wrogiem są jak wiadomo wszyscy Bloodsi, jak również gang BMW – Brooklyn’s Most Wanted oraz ekipa 6 Tre Outlaw Gangster Disciples z dzielnicy Flatbush. G-Stone Crips trzymają się tylko z haitańczykami z gangu Zoe Pound, a w szczególności z H-Mob.

Bobby Shmurda, Rowdy Rebel i pozostała część grupy GS9 jest bezpośrednio powiązana z gangiem. Wieczorem, 17 grudnia 2014 roku nowojorska policja wjechała do legendarnego Quad Studio – tak, jest to to samo miejsce gdzie został postrzelony 2Pac. Grupa Bobby’ego była prześwietlana od dłuższego czasu. Shmurda twierdzi, że tajniacy przychodzili na jego koncerty i m.in. byli też na widowni kiedy występował w programie Jimmy Fallona. W momencie w którym wszyscy radośnie flexowali się w na sesji nagraniowej w studio i udostępniali relacje na instagramie, policja, która cały czas bacznie obserwowała poczynania grupy, postanowiła uderzyć i zawinąć wszystkich na raz. Sha Money XL, znany producent muzyczny powiązany z 50 Centem, który był tego wieczora w studio, mówił w wywiadzie, że kiedy do budynku wpadli policjanci wszyscy zaczęli spierdalać w popłochu. Budynek był otoczony więc chowali się w każdym możliwym miejscu. Podobno Rowdy Rebela znaleziono dopiero o 7 rano. W sumie aresztowano 15 osób.

Wschodząca gwiazda nowojorskiego rapu, twórca ogromnego hitu “Hot Nigga” – Bobby Shmurda aresztowany przez policję – tak brzmiały wszystkie nagłówki gazet i newsy w serwisach informacyjnych. Pierwsze doniesienia mówimy, iż Shmurdzie grozi nawet 25 lat więzienia.

Wytwórnia Epic Records próbowała odciągnąć Shmurdę od życia ulicznego. Wynajęli dla niego mieszkanie w Fort Lauderdale na Florydzie i próbowali zmusić go do pracy z Los Angeles. Niemniej jednak raper zawsze lądował w dzielnicy Brownsville na Brooklynie gdzie dorastał.

GS9 starano się pogrążyć w przestępstwach narkotykowych, jednak jak twierdzili obrońcy, podczas przeszukań nie znaleziono żadnych zapasów narkotyków, żadnych opakowań ani żadnej gotówki. Znaleziono jednak tyle ile trzeba, żeby posadzić wszystkich w puszce. Gdy zbliżał się dzień procesu padła jeszcze jedna propozycja, najbliższy współpracownik i przyjaciel Bobby’ego – Rowdy Rebel miał dostać 12 lat, Bobby 5, prokurator zaproponował Rowdy’emy zbicie wyroku na 7 jeśli Bobby weźmie dodatkowe 2 lata. Shmurda tak podsumował to w późniejszym wywiadzie:

„They said the only way they’ll give him seven is if I took seven too. So, you know, I had to take one for the dawgs.”

Ten gest dostrzegło wielu raperów przebywających na wolności i kiedy Bobby opuści puchę będzie miał prawdopodobnie dożywotni street credit.

Shmurda ma opuścić więzienie w grudniu 2021 roku.

Podsumowując wieczór 17 grudnia 2014 roku;

69 – ilość łącznych zarzutów postawionych wszystkim członkom grupy

14 – „strzały w kolano” które zafundował kolegom Bobby w numerze „Hot Nigga”

15 – aresztowane osoby powiązane z GS9

13 – osoby skazane w sprawie

21 – znalezione pistolety – oczywiście niezarejestrowane

57 – zarzuty związane z posiadaniem broni

24 – sytuacje w których członkowie GS9 byli oskarżeni o użycie broni palnej

16 – zarzuty próby usiłowania morderstwa drugiego stopnia

2 – zarzuty morderstwa drugiego stopnia

4 miliony dolarów – łączna kaucja wyznaczona za Bobby Shmurdę i Rowdy Rebela

 

 

NAJLEPSZE RAPOWE TRIO WSZECH CZASÓW

Duety i tria były w rapie od samego początku. Już w latach 80, powstały tak legendarne grupy jak; Run DMC, Fat Boys, Beastie Boys, De La Soul, Boogie Down Productions, 2 Live Crew czy Geto Boys. Jednak z czasem, składy stawały się rzadkością, nie wytrzymywały próby czasu i kończyły działalność.

W latach 90 pojawiła się cała masa artystów działających solo, jednak rynek muzyczny zalały również solidne ekipy – takie jak; A Tribe Called Quest, KMD, Slum Village, Black Moon, Def Squad, Westside Connection, Above The Law, House Of Pain, Funkdoobiest, The Fugees, Cypress Hill, Naughty By Nature, Do Or Die, Fu-Schnickens, The Lox czy Tha Alkaholiks. Każdy z tych zespołów zostawił po sobie kultowe albumy, które budowały potęgę złotej ery rapu lat 90.

Im dalej, tym ciężej z mocnymi triami. Lata 2000 zdominował 50 Cent i jego G-Unit, w najmocniejszym składzie 50 Cent/Lloyd Banks/Young Buck. Oryginalnym członkiem grupy był jeszcze Tony Yayo, który podczas powstawania debiutanckiego albumu “Beg For Mercy” nie brał udziału w nagrywkach gdyż przebywał w więzieniu. Yayo dołączył do ekipy na drugi krążek “T.O.S.”, jednak zespół stracił świeżość z pierwszego materiału i powoli umierał artystycznie. Swoje 5 minut miał jeszcze południowy król crunku – Lil Jon i jego East Side Boyz, którzy w zasadzie zadebiutowali jeszcze w 1997 z albumem “Get Crunk, Who U Wit: Da Album” ale najgrubsze lata to okres 2000-2004. Lil Jon promował też inne trio z Atlanty – Trillville, a na zachodzie Snoop Dogg wraz z Trayem Deee i Goldie Loc’iem sformował grupę Tha Eastsidaz. Efektem są dwa, typowo westowe albumy, nie robiące większego zamieszania na scenie.

Nowa nadzieja dla rapowych zespołów pojawiła się w Atlancie w 2008 roku. Wtedy też powstał zespół Polo Club – dziś lepiej znany jako Migos – grupa nazwijmy to, rodzinna. Migosi wjechali na scenę z hitowym singlem “Versace”, a ich debiut “Yung Rich Nation” zamyknął grę w 2015. Dwa lata później wydali mocarny album “Culture” i rok później “Culture II” – już mocno poniżej oczekiwań. Migos to obecnie jedyne aktywne i sensowne trio z nowego pokolenia. Czy powstanie kolejny wspólny album Quavo, Offseta i Takeoffa i czy sprosta oczekiwaniom z czasów “Y.R.N” i “Culture”, czy będziemy obserwowali tylko stopniowy spadek formy i wyłącznie solowe ruchy poszczególnych artystów? Poczekamy, zobaczymy.

Póki co jedyną ekipą, która nieprzerwanie i aktywnie działa na rynku rapowym od lat 90 jest kalifornijskie trio Cypress Hill. Po dziś dzień są rozchwytywani koncertowo, a ich hity nigdy nie straciły na sile. Oczywiście wiemy że od pewnego czasu czwartym, oficjalnym członkiem grupy jest Bobo, ale pierwsze, najmocniejsze albumy wychodziły w składzie: B-Real / Sen Dog / DJ Muggs.

Poniżej nasz subiektywny ranking najlepszych trójek w historii rapu:

  1. Cypress Hill (B-Real / Sen Dog / DJ Muggs)
  2. Migos (Quavo / Offset / Takeoff)
  3. Beastie Boys (Mike D / Ad-Rock / MCA* R.I.P.)
  4. A Tribe Called Quest (Q-Tip / Phife Dawg* R.I.P. / Ali)
  5. Geto Boys (Scarface / Willie D / Bushwick Bill* R.I.P.)
  6. G-Unit (50 Cent / Lloyd Banks / Young Buck)
  7. De La Soul (Trugoy / Maseo / Posdnuos)
  8. Tha Alkaholiks (Tash / J-Ro / E-Swift)
  9. Jedi Mind Tricks (Vinnie Paz / Jus Allah / Stoupe the Enemy of Mankind)
  10. Run DMC (Run / DMC / Jam Master Jay* R.I.P.)

GUCCI VS. JEEZY

Gucci Mane i Young Jeezy to dwóch trapowych weteranów z południowej sceny z Atlanty.

Ich konflikt trwał nieprzerwanie od 2005, aż do tego roku, kiedy to Panowie stoczyli ze sobą ostateczny „pojedynek” na hity w ramach akcji Verzuz.

Verzuz to znakomity streamingowy format, który został stworzony przez Swizz Beazta i Timbalanda, wypełniając poniekąd pustkę po odwołanych koncertach i wydarzeniach kulturalnych. Cała zabawa polega na zestawieniu ze sobą dwóch artystów pojedynkujących się na swoje największe hity. Wymiar tego wydarzenia jest mocno mainstreamowy, jednak aspekt rywalizacji, sentymentalnie przenosi nas do lat 80 i 90, kiedy to właśnie „spieranie się” o to kto jest lepszy było kwintesencją hip-hopu.

Wróćmy jednak do covidowej rzeczywistości roku 2020. Jest format, jest dwóch hitowych raperów, na stole grube siano i wzajemne porozumienie żeby to robić więc lećmy z tym!

19 listopada naprzeciw siebie stają zwaśnione legendy – Guwop i Snowman, show trwa ponad 1,5 godziny i pobija wszelkie rekordy oglądalności – ponad 1,8 miliona widzów oglądających wydarzenie na żywo (równocześnie), ponad 5 milionów wszystkich widzów, 126,8 milionów polubień i 3,2 miliona tweetów na całym świecie. Instagramowa bitwa rapowa zamiotła pod dywan rozdanie nagród VMA, Billboard Awards czy Latin Grammy’s.

Zanim jednak było tak cukierkowo, Gucci Mane i Young Jeezy toczyli walkę na śmierć i życie – dosłownie. Przed wami chronologia najbardziej zażartego konfliktu rapowego lat 2000!

Kwiecień 2005

Główny singiel promujący debiutancki album Gucciego “So Icy” to iskra która wywołała wieloletni konflikt. Był to dopiero drugi, wspólny wałek obu Panów. Numer wywołał spore zamieszanie i okazał się być wielkim hitem. Jeezy chciał umieścić go na swoim nadchodzącym albumie “Let’s Get It: Thug Motivation 101” jednak spotkał się z odmową. Rozbieżność zdań dotycząca praw do numeru zepsuła relacje między raperami, ale najgorsze miało dopiero nadejść.

Maj 2005

Zamieszanie wokół “So Icy” najbardziej “zabolało” Jeezy’ego. Wypuszcza diss “Stay Strapped”. Żeby tego było mało, pod koniec numeru oferuje 10,000 $ osobie, która skroi Gucciemu łańcuch.

„I got a bounty on that shit, nigga. 10 stacks. So if he come to your town, and you just happen to snatch that motherfucker off his neck, I’m gonna shoot you the 10-stack, man. So I can cremate that motherfucker.”

Gucci nie da sobie w kaszę dmuchać, odpowiada dissem “Round 1” – oficjalnie rozpoczyna się beef. 

Pewnego wieczora Gucci wybiera się do mieszkania przyjaciółki, w tym czasie do środka włamuje się 4 mężczyzn, którzy zaczynają mu grozić. Gucci łapie za pistolet i otwiera ogień.

Napastnicy uciekają, jak się później okazuje jeden z nich to Henry Lee Clark III a.k.a. Pookie Loc – artysta i ziomek Jeezy’ego z ekipy CTE, Corporate Thugz Entertainment. Jako jedyny został trafiony i wykrwawił się niedaleko od miejsca zdarzenia. 

Zaraz przed premierą swojego debiutanckiego albumu “Trap House” – Guwop postanawia zgłosić się na policję w DeKalb County, zostaje mu postawiony zarzut zabójstwa. 

27 maja w wywiadzie udzielonym z więzienia utrzymuje, że jest niewinny i działał w samoobronie. 

“I just want to let everyone know I’m not a murderer. I was upset. I was scared a little bit, but I had to do what I had to do. You gotta be a man about it. I’m not a bad person. I have remorse for everything that happened.”

Styczeń 2006

Gucci wychodzi z więzienia za poręczeniem majątkowym, na wolności ma czekać na proces w sprawie zabójstwa Pookie Loca. 

Kilka miesięcy później ponownie trafia do puchy w związku z inną sprawą o napaść. W trakcie odbywania 6-miesięcznego wyroku, zostaje uniewinniony w sprawie morderstwa, kiedy jego wersję wydarzeń potwierdza naoczny świadek zajścia.

Czerwiec 2006

Gucci ponownie dissuje swojego oponenta w numerze “745”

”Do I smell p***y? Nah, that’s Jeezy. You ain’t a snowman, you more like a snowflake, cupcake, corn flake. N**ga, you too fake,”

Wrzesień 2008

Guwop wydaje mixtape z wieloletnim przyjacielem Jeezy’ego – DJ Drama. Mixtape nosi tytuł: “Gangsta Grillz mixtape, The Movie”

Styczeń 2009

Przed seansem kinowym filmowej biografii Notoriousa B.I.G., DJ Drama zostaje napadnięty przez ziomków Jeezy’ego z CTE. Kilka miesięcy później w wywiadzie udzielonym do magazynu XXL, Jeezy nazywa swojego byłego przyjaciela dziwką.

Gucci przypadkowo spotyka byłego managera Young Jeezy’ego – Coach K. Po wyjaśnieniu sytuacji z niefortunnym singlem “So Icy” postanawiają podjąć współpracę. 

Czerwiec 2009

Jeezy przerywa milczenie i wypuszcza kolejny diss pt. “23,24”.

“I’m on some Louie s**t, f**k Gucci Mane/These n**gas still on my dick, they like some groupies mane,”

Grudzień 2009

Jeezy występuje w programie radiowym DJ Dramy by oficjalnie zakopać topór wojenny między nimi. W trakcie audycja Drama zaapelował również o zakończenie beefu między raperami:

“I’d just like to say, it’s way bigger than all of us. I feel like the way the city’s been supporting all three of us, they deserve this. It’s about that time, man. We’re getting older, growing, so let’s do it for the city.”

Kilka dni później Gucci Mane w rozmowie z Big Boyem z radia Power 106, potwierdził ,iż ma nagrane z Jeezy’m nowe numery.

“We already collaborated on two songs. One is already out and one is debuting in a few weeks.”

Marzec 2010

Zawieszenie broni między raperami zostało przerwane zaledwie kilka miesięcy później, gdy Waka Flocka Flame i członkowie ekipy Gucci Mane’a wdali się w bójkę ze współpracownikami Jeezy’ego przed sklepem odzieżowym w Atlancie. Podobno Waka skończył z podbitym okiem, celny cios wyprowadził Slick Pulla z ekipy CTE.

Sierpień 2010

Gucci w wywiadzie ze Sway’em powiedział, że nigdy nie będzie już nagrywał z Jeezym. 

„We started the conversation, but I can’t see it happening.”

Grudzień 2011

Sway rozmawia tym razem z Jeezym, która uważa, że cały beef był nieporozumieniem.

Jeezy ujawnił, że wszystko się zaczęło w momencie w którym ten odmówił Gucciemu wykonania „Icy” na żywo. Gucci był wściekły ale nie wiedział jednak, że Snowman potrzebował wówczas operacji gardła, jednak była to tajemnica o której nie wiedziała nawet wytwórnia rapera.

Październik 2012

Gucci w wywiadzie w The Breakfast Club mówi, że nie szanuje Jeezy’ego.

“Ross is a friend of mine. Of course, Jeezy is not… I ain’t got no respect for him,” 

Było to nawiązanie do sytuacji w której Rick Ross miał utarczkę słowną z Jeezym na rozdaniu nagród BET Awards.

Kilka dni później w wywiadzie w radio Power 106, Jeezy odpowiada:

“Man everybody knows that boy is retarded. Ain’t nobody taking him seriously. He has an ice cream cone on his face, let’s be for real… I’m not going back, I’m going forward.”

Dzień po tej wypowiedzi, Gucci wypuszcza diss pt.”Truth”. Oczernia w nim swojego wroga, między innymi podważając jego uliczny street credit i oskarżając go o to, że jest złym ojcem. Odnosi się również do wydarzeń z 2005 roku, kiedy to został wyznaczona nagroda za jego głowę.

“A ten thousand dollar bounty put on my neck. I hope you didn’t pay them cause they didn’t have no success.” 

Tego samego dnia La Flare napisał na tweeterze, że stawia 100 000 $, że pokona Jeezy’ego w razie ich ewentualnej potyczki. Diss i zakład zostały zignorowane przez Snowmana.

Sierpień 2013

Gucci ponownie obraża Jeezy’ego na twitterze.

“Your Top 3 P***y a** rappers? Mines? Jeezy, Yo gotti & Tip. No brainer. But there are 100s more….Go… #ww3.”

Maj 2014 – Maj 2016

Gucci ponownie trafia do pudła za posiadanie broni. Wychodzi po dwóch latach jako odmieniony człowiek. Jego fizyczna transformacja wywołuje nawet poważną dyskusję w sieci w której internauci doszukują się teorii spiskowej jakoby na wolności był klon Gucciego, a prawdziwy wciąż siedział w więzieniu… 

Jeezy w wywiadzie przyznaje, że od momentu zwolnienia Guwapa z więzienia nie miał z nim kontaktu i nie zamierza o niego zabiegać. 

Grudzień 2018

Gucci znów prowokuje. Na instagram wrzuca swój diss “Truth” i pyta swoich fanów czy również uważają ten numer za jeden z jego najmocniejszych. Mimo tego, że nie pada tam ksywa Snowmana, można to odczytać jako świadomą zaczepkę.

Wywołany do odpowiedzi w grudniowym wywiadzie w The Breakfast Club, mówi, że nawet jeśli Jeezy i T.I. przebywali by z nim w jednym pomieszczeniu to nie gadałby z nimi. Twierdzi, że nie ma z nimi beefu ale nie ma również zamiaru udawać, że między nimi wszystko jest ok.

Kwiecień 2020

Gucci publicznie śmieje się z przerobionego mema dotyczącego zabójstwa Pookie Loca.

Lipiec 2020

W podcaście T.I.’a Jeezy wyraża chęć przeprowadzenia specjalnej rozmowy z Guccim.

„I just feel like it has to be one of those Mafia backroom conversations, man,” he said. „What I’ve learned over the years is that it’s big business—people that went to Yale still do business with people that went to Harvard. It’s going to have to be a real convo, it’s been decades.”

Listopad 2020

Jeezy stwierdza, że Gucci Mane „z szacunkiem odmówił” zmierzenia się z nim w formacie Verzuz. 

Ostatecznie jednak dochodzi do porozumienia. 15 listopada oficjalnie ogłoszono, że Gucci Mane i Jeezy zmierzą się ze sobą w bitwie Verzuz 19 listopada. Pojedynek zastąpił wcześniej ogłoszone zestawienie Jeezy VS. T.I.
Gucci Mane i Jeezy wzięli udział w historycznym wydarzeniu, które miało zakopać topór wojenny, jednak podczas bitwy wciąż iskrzyło. Gucci puścił swój diss „Truth”, w którym piętnuje postać Snowmana i wspomina jego zmarłego ziomka, którego zastrzelił. W pewnym momencie wydawało się, że zaraz wydarzy się coś złego, jednak Jeezy wyskoczył z poruszającą i ważną przemową o godzeniu się i dawaniu dobrego przykładu artystom młodego pokolenia. Oddał również hołd zmarłym raperom, którzy zginęli w wyniku użycia broni palnej, wymieniony został Pop Smoke, King Von i raper MO3 z Dallas. Duet z Atlanty – najbardziej trapowego miasta w Stanach zakończył historyczną noc pierwszy raz wykonując wspólnie mega hit „So Icy” co do dzisiaj wywołuje ciarki u fanów z całego świata. 

Poniżej możecie sprawdzić cały w/w występ:

 

PONAD 100 RAPERÓW ZASTRZELONYCH W 2020 ROKU

Niestety nie wkradł nam się żaden błąd statystyczny i nie pomyliliśmy się o jedno zero.   Naliczyliśmy dokładnie 106 raperów z USA, którzy zginęli z broni palnej w 2020 roku. 

Średnia wieku ofiar to ok. 22 lata, najstarsza miała 41, najmłodsza zaledwie 16 lat. Wszyscy to mężczyźni, w 99% Afroamerykanie. Większość osób z poniższej listy to początkujący raperzy, ale każdy z nich ma przynajmniej jeden nagrany wideoklip dostępny na YouTube.

Dostęp do broni w Stanach jest praktycznie nieograniczony. Wystarczy, że jesteś pełnoletni, nie figurujesz w kartotekach policyjnych i możesz rozkoszować się zakupami. Kopyto i amunicję kupisz w sklepie tak jak telewizor czy czajnik elektryczny. Amerykanie mają zapisane w konstytucji prawo do samoobrony i teoretycznie w tym celu nabywa się broń, natomiast jak wyglądają realia – wiemy chociażby z rapowych albumów. Broń budzi strach i respekt, broń sprawia, że jesteś gościem, broń pomoże Ci przypilnować interesów na ulicy, kiedy nie masz już argumentów, masz za paskiem “rozwiązywacza problemów”, broń to w 100% rapowy atrybut.

Rap i gnaty – jakkolwiek to brzmi, to romans trwający od lat 80 kiedy to na okładce albumu „Criminal Minded” ekipy Boogie Down Productions, w której skład wchodzili   KRS One i Scott La Rock (zastrzelony w 1987 r.), pierwszy raz raper pozował z pistoletem.  Później cegiełki powoli dokładali N.W.A. czy Ice-T rapując o gangach, jebaniu policji i hardcore’owym życiu w getcie. Z biegiem lat raperzy coraz śmielej budowali swoje bandyckie wizerunki na realiach panujących na ulicach obu wybrzeży jak i na południu. Wszędzie padały trupy (2Pac, Biggie, Big L, Freaky Tah, Fat Pat), a chłopaczki z osiedli mieli lekką rękę do pistoletów. Rozwiązywanie konfliktów za sprawą klamek było szarą codziennością, ale rapowanie o tym stało się bardzo popularne i sprawiło, że niejeden dzieciak bez perspektyw miał szansę na lepsze życie. Musiał tylko dobrze o nawijać i zostać zauważony przez większą wytwórnie. Takie były realia lat 90.

Dziś, w dobie największej popularności rapu w USA, dzieciaki z umiejętnościami lub bez nich chcą nawijać i bez większego problemu, dzięki takim narzędziom jak YouTube, są w stanie pokazać swoją twórczość całemu światu. Większość z nich właśnie za pośrednictwem muzyki liczy na ekspresowe wyrwanie się z brutalnych, gangowych realiów i goni sny o wielkiej kasie. Ten scenariusz nie zmienił się od lat, jednak w dzisiejszych czasach rapowa droga do fortuny nigdy nie była krótsza i łatwiejsza.

6 listopada 2020.


Jedna z najtragiczniejszych śmierci w rapowym świecie.
Dayvon Daquan Bennett znany lepiej jako „King Von” to 26-letni wychowanek najniebezpieczniejszego osiedla w Chicago, nazywanego O’Block. 

Do rapowania namówił go starszy przyjaciel, Lil Durk – XXL’owski Freshman z 2014 roku. 

W związku z ogromną eskalacją przemocy w Chicago i nieustającą wojną dwóch gangów; Gangster Disciples i Black Disciples, Durk u szczytu kariery wyprowadził się wraz z rodziną do Los Angeles. 

Opuścił rodzinne miasto aby przeżyć i nacieszyć się dolarami z rapu – wcześniej ten sam kierunek obrał inny raper, legenda chicagowskiego drillu, Chief Keef.

Von w 2018 roku opuścił więzienie gdzie przesiedział 3,5 roku w związku ze strzelaniną w której zginęło kilka osób.

Postawiono mu wtedy zarzut morderstwa i dwa zarzuty próby morderstwa, jednak z braku wystarczających dowodów został uniewinniony i wypuszczony na wolność. 

Durk widział duży potencjał w King Vonie. Zachęcał go aby ten spróbował swoich sił w rapie i nie pakował się więcej w kłopoty. 

W wywiadzie dla Breakfast Club z listopada 2018, podopieczny Durka zdradził, że rapuje od zaledwie pięciu miesięcy i wiąże swoją przyszłość z rapem. Wszystko zmierzało w dobrą stronę. Durk podpisał go w swojej wytwórni OTF. 6 grudnia 2018 Von wydaje singiel „Crazy Story”, który od razu okazuje się być przełomowy dla jego kariery. Jest doskonałym obserwatorem, storytellerem, ma dobry głos i nawijkę. Po dwóch świetnie przyjętych mixtape’ach, w październiku 2020 wypuszcza swój pierwszy, legalny album – „Welcome To O’Block”. W drugim tygodniu od premiery album wspiął się na 5 miejsce listy Billboard, z wynikiem ponad 44 tysięcy sprzedanych płyt i ponad 64 milionów streamów. 

To miał być początek wielkiej kariery i lepszego życia. Jak było dalej, wszyscy wiemy.

Von ginie tragicznie od ran postrzałowych przed klubem w Atlancie, w bójce którą sam sprowokował. Miał 26 lat, zostawił dwójkę dzieci i kochającą dziewczynę.

Na osiedlu miał też drugą ksywę „Grandson”. Von był wnukiem Davida Barksdale’a, założyciela jednego z największych gangów z Chicago – Black Disciples.

Jego dziadek został zastrzelony w Chicago wieku 27 lat.